Back

Szlak Architektury Drewnianej

Szlak Architektury Drewnianej

Urokliwe kościółki, wysmukłe cerkwie, wspaniałe dwory, eleganckie wille i proste, ale jakże malownicze chaty… Wszystko z drewna. Takie właśnie niepowtarzalne obiekty pozwala zobaczyć Szlak Architektury Drewnianej.

W województwie małopolskim szlak ten liczy ponad 1500 km i obejmuje 255 różnorodnych budowli i zespołów zabudowy. Wśród nich do najbardziej znanych należą oczywiście te wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO – kościoły w Binarowej, Dębnie Podhalańskim, Lipnicy Murowanej i Sękowej. Ale to tylko maleńki wycinek z listy niezwykle cennych obiektów znajdujących się na małopolskim szlaku. Trzeba bowiem pamiętać, że zabytkowa architektura drewniana, nieodłączny element polskiego krajobrazu, najlepiej zachowała się właśnie w Małopolsce. Pięknie też stapia się z tutejszym otoczeniem – zielonymi dolinami, malowniczymi pagórkami czy wyniosłymi górskimi szczytami.
Wszystkie obiekty na Szlaku Architektury Drewnianej są oznakowane tablicami, a dojazd do nich wskazują znaki drogowe. Od maja do września w ramach projektu „Otwarty Szlak Architektury Drewnianej” niektóre kościoły i cerkwie są udostępniane zwiedzającym. To niepowtarzalna okazja, by zobaczyć to, co zwykle bywa nieosiągalne.

Drewniane budownictwo w Małopolsce
W dawnej Polsce drewno, łatwe w obróbce i powszechnie dostępne, było podstawowym materiałem budowlanym. Do stawiania chałup i budynków gospodarczych używano drewna gorszego gatunku, a wiejscy cieśle nie zawsze też przykładali się do pracy, dlatego żywotność takich obiektów nie była długa. Inaczej postępowano przy budowie Domów Bożych: na materiał wybierano zdrowe, okazałe drzewa, które po ścięciu dokładnie okorowywano, porządnie suszono i starannie okantowywano. Stawianiem obiektów sakralnych zajmowali się głównie zawodowi cieśle miejscy zrzeszeni w warsztatach specjalizujących się w tej dziedzinie. W dużej mierze dzięki pracy ich rąk starodawne małopolskie kościółki są tak zachwycające.
W budownictwie na terenie Małopolski przeważały obiekty o konstrukcji zrębowej (wieńcowej) – bale układano jeden na drugim, tworząc tzw. zręby, i scalano w narożnikach różnymi łączeniami ciesielskimi. Nawet w późniejszych wiekach do łączenia drewna nie używano gwoździ, a jedynie dokładnie dopasowywano sąsiadujące ze sobą elementy. Czasem, by wzmocnić konstrukcję, używano drewnianych kołków. Budowle często zdobiono, m.in. motywami solarnymi i różnego rodzaju rytymi lub malowanymi ornamentami roślinnymi.

Kościoły
Najbardziej spektakularne drewniane obiekty to wiekowe kościoły i cerkwie. Pierwotne drewniane świątynie na ziemiach polskich nie zachowały się do naszych czasów. Przyjmuje się jednak, że pierwsze takie obiekty były niewielkie, jednoprzestrzenne. Z nich, wraz ze zmianą potrzeb liturgicznych, rozwinął się średniowieczny wiejski kościółek. Był orientowany i składał się z kwadratowej nawy oraz węższego, również kwadratowego prezbiterium nakrytych oddzielnymi dachami. Nie miał wieży ani żadnych przybudówek. Typowy gotycki wzorzec drewnianej świątyni wykształcił się na obszarze Małopolski w XV w. Wzorzec ten powtarzano później w dziesiątkach realizacji aż po XVII stulecie. Na interesującym nas obszarze zachowało się jednak tylko kilka drewnianych XV-wiecznych obiektów sakralnych, m.in. w Krakowie-Mogile i Dębnie Podhalańskim; dużo więcej, bo kilkadziesiąt kościółków sięga swoją historią wieku XVI.
Czym charakteryzował się gotycki drewniany kościół w Małopolsce? W odróżnieniu od wcześniejszych obiektów oba człony budowli, nawę i prezbiterium, nakrywał wspólny jednolity dach. Stabilizowało to konstrukcję budynku i zwiększało jej trwałość. Sylwetka dachu była stroma, budynek wysmukły, pojawił się detal ciesielski (widoczny w formie wykrojów wejść i okien oraz profilowaniu i fazowaniu belek) oraz dość bogaty repertuar form zdobniczych. Perfekcja ówczesnych budowniczych do dziś budzi zachwyt. Modrzewiowe lub jodłowe bierwiona były dokładnie dopasowane, tworząc lite ściany. Początkowo nie pokrywano ich żadnym materiałem osłonowym, dopiero później pojawiło się ocieplenie w postaci gontów, a jeszcze później – deskowanie. Niewielkie okna wycinano tylko w ścianach południowych, a do wnętrza kościoła prowadziły zawsze dwa wejścia: główne, w zachodniej ścianie nawy, i boczne, w środku jej ściany południowej.
Kościoły wciąż nie posiadały wieży (a przynajmniej nie zachowały się takie przykłady), o sakralnym przeznaczeniu budynku informowała sygnaturka na dachu. Dzwony umieszczano w wolno stojących dzwonnicach. Pierwsze znane wieże przybudowane do korpusu kościoła pochodzą dopiero z przełomu XVI i XVII w. Miały one charakterystyczny kształt – pochyłe ściany, nadwieszone izbice dzwonowe i ostrosłupowe hełmy. Kościoły obiegały natomiast soboty, czyli podcienia. Ten charakterystyczny element, wpływający na malowniczość bryły świątyni i mocno osadzający ją w ziemi, wykształcił się z zadaszeń i miał chronić podmurówkę przed zawilgoceniem. Około XVII w. soboty zaczęły pełnić dodatkową rolę: prowizorycznego schronienia dla ludzi, zwłaszcza pielgrzymów przybywających do kościółków położonych w ustronnych miejscach.
Kościół otaczano ogrodzeniem, a przykościelny teren był miejscem pochówków. Ogrodzenia drewniane szybko zastąpiono bardziej trwałymi – murowanymi z kamienienia łupanego. Często zadaszano je gontami. Wokół świątyni zawsze też rosły drzewa. Chroniły budowlę od wiatrów i uderzeń piorunów, dziś natomiast stanowią także charakterystyczny akcent budownictwa sakralnego.
Zewnętrzny wygląd gotyckich kościołów, przede wszystkim proporcje bryły, nie zmieniał się w kolejnych wiekach. Nowe prądy artystyczne zaznaczały swe piętno prawie wyłącznie w wystroju wnętrz. Widocznym zewnętrznym objawem nowych stylów były jednak baniaste hełmy wież, typowe dla baroku, czy dostawiane kaplice o charakterze barokowym lub klasycystycznym.

Łemkowskie cerkwie
Południowe części powiatu nowosądeckiego i gorlickiego wyróżniają malowniczo wpisane w krajobraz łemkowskie cerkwie. Podobnie jak kościoły katolickie wznoszono je w starannie wybranych miejscach, przeważnie na niewielkich wyniesieniach, i otaczano wieńcem drzew. Do końca XVIII w. cerkwie budowano wyłącznie z drewna, na zrąb. Wykorzystywano do tego celu drzewa iglaste, warto jednak zaznaczyć, że żadnej cerkwi nie wzniesiono w całości z najtrwalszego i najbardziej szlachetnego gatunku – modrzewia. Wykonywano z niego tylko te elementy, które musiały być odporne na wilgoć. Pierwotnie do budowli prowadziło tylko jedno wejście: od zachodu, a otwory okienne, podobnie jak w kościółkach katolickich, umieszczano jedynie w południowych ścianach.
Konstrukcja typowej, najbardziej charakterystycznej cerkwi łemkowskiej oparta była na zasadzie trójdzielności. Świątynię tworzyły zbliżone do kwadratu pomieszczenia: prezbiterium, szersza od niego nawa i babiniec. Ten ostatni, w którym gromadziły się podczas nabożeństw kobiety, był najczęściej schowany pod wieżą. Nawę i prezbiterium przykrywały charakterystyczne namiotowe, często uskokowo łamane dachy (na płaszczyźnie dachu powstają odpowiednio jeden, dwa lub trzy pionowe uskoki). Były one kryte gontem, w późniejszych czasach zastępowanym jednak tańszą i trwalszą blachą. Kopuły dachów wieńczyły baniaste hełmy z pozornymi latarniami (nadbudówka w formie wieżyczki, która w odróżnieniu od latarni rzeczywistej nie doświetlała budowli). Nad tymi ostatnimi zwykle umieszczano jeszcze cebulkę oraz zawsze kuty stalowy krzyż. Elementem wyróżniającym cerkwie łemkowskie była dominująca nad całą bryłą wieża z dzwonami. Jej zwieńczenie powtarzało zwykle schemat zwieńczenia dachów. Ściany cerkiewne i wieżowe z początku podbijano gontem, później zastępowanym szalunkiem. Cerkwie były też niegdyś bogato i barwnie malowane. Pokrywanie farbą zewnętrznych ścian oprócz walorów estetycznych miało znaczenie praktyczne, chroniło bowiem przed szybkim niszczeniem. Dziś o tym, że łemkowskie cerkwie były prawdziwie kolorowymi świątyniami, nic już prawie nie przypomina.

Więcej o Szlaku Architektury Drewnianej na www.drewniana.malopolska.pl/

Play Play

Related Assets