Tatry – przylądek burz.  #NajważniejszeWrocic

widok na grupę osób wspinających się po ścianie skalnej w drodze na szczyt Świnica w Tatrach
22 sierpnia 2019 roku doszło do największej tragedii w Tatrach. Gwałtowna burza przeszła nad Tatrami. Pioruny zabiły pięć osób, 157 zostało rannych. Szczyt Giewontu, gdzie było najwięcej ofiar, przypominał pobojowisko. Rejonem Polski najbardziej narażonym na burze są Tatry i gdyby obliczyć ich łączny czas trwania, to okaże się, że pioruny biją tu przez równy miesiąc. Na szczycie Kasprowego sezon burz trwa od końca maja do końca sierpnia, a zdarzają się nawet zimą. Widok tak zwanych ogni świętego Elma, czyli utrzymującej się na metalowych częściach poświaty jest tu na porządku dziennym. W powietrzu słychać coś na kształt syczenia, a we włosach pojawiają się iskry. W Tatrach trzeba być rozważnym. #NajważniejszeWrocic

To była nie tylko największa tragedia, ale i największa akcja ratownicza w polskich górach. Śmigłowce ratownicze z trzech województw, strażacy z całej Małopolski, grupy ratowników górskich, policjanci. 22 sierpnia 2019 roku około godziny 13.45, w czasie przechodzącej burzy, piorun uderzył w szczyt Giewontu, na którym znajdowało się setki turystów. Wyładowanie przeszło przez łańcuchy i poraziło trzymających się za nie. Odrzucani siłą ładunku elektrycznego lądowali na skałach doznając obrażeń. Piorun roztrzaskał skały, których odłamki raziły ludzi. Wybuchła panika. Podczas tej burzy po polskiej stronie Tatr zginęły cztery osoby (i jedna po stronie słowackiej), rannych zostało 157. To nie pierwsza i nie ostatnia tragedia w Tatrach. Dlatego wybierając się w góry trzeba być rozważnym. Tatry jak magnes przyciągają turystów i przyciągać będą. 

Przed burzą

  • Burza w górach jest naprawdę groźna i nigdy nie należy jej lekceważyć. Przychodzące niespodziewanie nawałnice, którym towarzyszą wyładowania atmosferyczne, a niejednokrotnie nagły spadek temperatury, zawsze stanowią ryzyko. Lato jest w Tatrach okresem największych opadów, w lipcu mimo wspaniałej pogody, nawet codziennie dochodzi do burz z piorunami, w sierpniu do kilkunasto - albo kilkudziesięciogodzinnego załamania pogody połączonego ze znacznym oziębieniem, a nawet opadami śniegu.
  • W lipcu w Tatrach burze są na porządku dziennym. Najczęściej dochodzi do nich po południu. Turysta będący wtedy na grani czy eksponowanych miejscach może znaleźć się w niebezpieczeństwie.
  • Burze nadchodzą szybko, ale można je przewidzieć. Oznaką nadciągającej ulewy, której towarzyszyć mogą wyładowania są: szybko przemieszczające się i gromadzące ciemne chmury, silny wiatr. Już wtedy najlepiej rozpocząć odwrót. Nie próbujmy na siłę pokonać jeszcze kawałka szlaku, bo „a nuż się uda”. Trzeba cofnąć się od razu. Przed wyjściem zawsze zapoznać się z komunikatem pogodowym. Jeżeli spodziewana jest burza, wędrówkę najlepiej rozpocząć świtem. 
  • Kiedy jednak powietrze nasyci się elektrycznością, słychać przebiegające przez nie suche trzaski, włosy stają dęba, między metalowymi elementami ubioru przeskakują iskry, jest już bardzo źle.

Jak unikać niebezpieczeństwa

  • Przed wyjściem w góry zawsze sprawdź prognozę pogody.
  • Do telefonu wprowadź telefon alarmowy TOPR: 601 100 300.
  • Idąc w góry zawsze trzeba przewidzieć załamanie pogody, i nawet przy bezchmurnym niebie wziąć coś ciepłego do ubrania i okrycia się przed deszczem. W przypadku nadciągającej burzy najlepiej od razu rozpocząć odwrót. Nie robić tego szybko, nie biec, zachować szczególną ostrożność, zwłaszcza, gdy skały skropił już pierwszy deszcz.
  • Opuścić eksponowane miejsce i przeczekać w dobrze wybranym zakamarku.
  • Nie trzymać się łańcuchów i klamer.
  • Siąść na czymś suchym, np. na plecaku, odrzucić metalowe przedmioty, okryć się od deszczu i nie opierać się o mokrą skałę. Nogi trzymać razem, ręce na udach.
  • Rozproszyć się, jeżeli jesteśmy w grupie.
  • Nie szukać kryjówek w pobliżu potoków, którymi może przebiegać ładunki elektryczny.
  • Telefonów komórkowych używać tylko w razie zagrożenia życia
  • Turyści pamiętać powinni, że przy silnym deszczu i oziębieniu trudność pokonywania górskich ścieżek znacznie wzrasta, a dla wielu źle przygotowanych turystów staje się wręcz niemożliwa.
  • Przy załamaniu pogody należy bezwzględnie trzymać się szlaków. Uważać też trzeba na niestopione jeszcze płaty śniegu, wchodzenie na nie zawsze pociąga za sobą ryzyko poślizgnięcia się. Każdego roku, wskutek poślizgu na takich płatach śniegu, giną turyści.
  • W Tatrach nie ma miejsc szczególnie ulubionych przez pioruny. Zdarzały się przypadki porażenia nawet na ścieżce wokół Morskiego Oka. Więcej jest wypadków oczywiście na Giewoncie. Nie bez znaczenia dla przyciągnięcia wyładowań jest stojący tu metalowy krzyż, budowa geologiczna i odosobnienie szczytu od głównej grani Tatr. Większa niż gdzie indziej liczba ofiar może być spowodowana gigantyczną liczbą odwiedzających szczyt. 

Na pomoc

  • W razie porażenia piorunem rannemu trzeba udzielić pierwszej pomocy, która polega na zrobieniu sztucznego oddychania i masażu serca.
  • Rannych ułożyć trzeba jak najwygodniej i ciepło okryć.
  • Jeżeli jest taka możliwość jedna osoba powinna zostać przy poszkodowanych. Nigdy nie wolno zostawiać rannych samych.
  • Możemy też mieć do czynienia z osobami ogarniętymi paniką, czy zszokowanymi.
  • Jeżeli nie masz możliwości zawiadomić telefonicznie TOPR, alarmuj krzykiem lub innym sygnałem dźwiękowym albo świetlnym nadawanym 6 razy na minutę.
  • W razie akcji śmigłowca:
  •  - sygnałem „na pomoc" są ramiona wyciągnięte w górę (kształt litery Y).
  • - sygnał „nie potrzebuję pomocy" nadaje się opuszczając jedno ramię w dół, a drugie podnosząc w górę (kształt litery N).

Akcja MOT i TOPR. Ratownicy TOPR o bezpieczeństwie w Tatrach: #Najważniejsze wrócić